W tym artykule (5)
„Gdzie znajdę wyniki Enduro World Series?” – to pytanie z maila od czytelnika, które dobrze pokazuje pewien problem. Enduro World Series jako osobna seria nie istnieje od kilku lat, a mimo to nazwa EWS wciąż żyje w wyszukiwarkach, na naklejkach i w pamięci kibiców. Wyjaśniam, co się stało, jak wygląda sezon 2026 i gdzie go śledzić.
Od EWS do EDR: co się stało
Enduro World Series wystartowało w 2013 roku jako niezależna, globalna seria wyścigów enduro i przez dekadę było najważniejszym cyklem tej dyscypliny. Od sezonu 2023 enduro zostało wchłonięte przez struktury UCI: dawne EWS funkcjonuje jako UCI Enduro World Cup, w skrócie EDR, w ramach pakietu WHOOP UCI Mountain Bike World Series, gdzie obok siebie jeżdżą Puchary Świata w zjeździe (DHI), cross-country (XCO/XCC) i właśnie enduro. W praktyce dla kibica oznacza to jedno: szukając wyników i transmisji, szukaj „UCI Enduro World Cup” albo „EDR”, nie „EWS”.
Zmiana nie była kosmetyczna. Wraz z wejściem pod parasol UCI seria dostała wspólny kalendarz i produkcję z pozostałymi Pucharami Świata, ale straciła część dawnej tożsamości: EWS słynęło z egzotycznych lokalizacji i wyścigów na drugim końcu świata, a obecny kalendarz kręci się wokół gór zachodniej Europy – Alp i Pirenejów. Dla kibica z Polski to akurat zmiana na plus – o czym niżej.
Kalendarz EDR 2026: sześć rund
Sezon 2026 obejmuje sześć rund, wszystkie w Europie:
- Loudenvielle-Peyragudes, Francja – 28-31 maja, wyścig jednodniowy;
- Saalfelden-Leogang, Austria – 11-14 czerwca, wyścig jednodniowy;
- Val di Fassa – Trentino, Włochy – 26-28 czerwca;
- La Thuile – Valle d’Aosta, Włochy – 3-5 lipca;
- Aletsch Arena – Bellwald, Szwajcaria – 17-19 lipca, czyli dokładnie w ten weekend;
- Morillon, Francja – 14-16 sierpnia, finał sezonu.
Format poszczególnych rund (jedno- czy dwudniowe ściganie) UCI potwierdza w programach konkretnych imprez, więc szczegółowy harmonogram sprawdź przed danym weekendem. Po raz pierwszy od inauguracyjnego sezonu 2023, który ruszał aż na Tasmanii, sezon enduro rozpoczął się poza Włochami. Dla planujących urlop wokół wyścigów istotny jest też układ geograficzny: wszystkie rundy leżą w zasięgu samochodowej podróży z Polski, a trzy z nich – Val di Fassa, La Thuile i Aletsch – wypadają w wakacyjnym oknie urlopowym, co czyni z nich naturalny cel połączenia kibicowania z własną jazdą w Alpach.
Jak wygląda wyścig EDR
Mechanika jest tą samą, którą znasz z amatorskich zawodów, tylko skala inna: zawodnicy pokonują pętlę z odcinkami specjalnymi mierzonymi na czas i dojazdówkami, a wynik to suma czasów OS-ów. Różnica względem zjazdu jest fundamentalna – w DH masz jeden przejazd na jednej trasie, w enduro cały dzień ścigania w zróżnicowanym terenie, gdzie awaria, kapeć albo źle rozłożone siły potrafią przekreślić wynik mimo najszybszych nóg. Dlatego osobiście uważam EDR za najbliższy „normalnej” jeździe format wyścigów na świecie: ci ludzie robią to samo co my w weekend, tylko o kilka długości szybciej.
UCI rozwija równolegle ściganie e-enduro: w kalendarzu federacji figurują mistrzostwa świata MTB w kategoriach enduro i e-enduro. Osobne kategorie na silnikach pachną mi bardziej marketingiem niż sportem, ale dane mówią swoje: e-MTB to najszybciej rosnący segment rynku i federacja po prostu jedzie tam, gdzie klienci producentów. Oceniam to jako użytkownik obu napędów: emocje klasycznego EDR pozostają dla mnie poza konkurencją.
Gdzie śledzić sezon
Oficjalnym centrum informacji jest serwis UCI Mountain Bike World Series – tam znajdziesz kalendarz, wyniki na żywo i materiały z rund. Kwestia transmisji telewizyjnych i streamingu w Polsce zmienia się między sezonami wraz z umowami nadawców, więc przed weekendem wyścigowym sprawdź aktualne opcje na stronie serii. Wyniki i timing działają niezależnie od transmisji i są darmowe.
Praktyczny protip dla śledzących na żywo: timing OS-ów potrafi trwać cały dzień, więc zamiast siedzieć przed ekranem od rana, sprawdzaj wyniki po przedostatnim odcinku – wtedy zwykle wiadomo, o co toczy się gra na finałowym OS-ie, a emocje są skondensowane do kwadransa.
Co z tego wynika dla polskiego kibica
Polskiej rundy w kalendarzu 2026 nie ma i realnie nie zanosi się na nią w najbliższym czasie – logistyka EDR kręci się wokół alpejskich resortów z gondolami i przewyższeniami, których u nas brak. Najbliżej wyścigów jest z Polski do Leogang w Austrii, niecały dzień drogi autem z południa kraju, i to jest mój typ na kibicowski wyjazd przy kolejnej edycji. Z perspektywy kibica enduro ma zresztą tę przewagę nad zjazdem, że trasa jest długa i otwarta: stojąc przy OS-ie, widzisz zawodników z bliska, bez trybun i biletów, a między przejazdami można samemu kręcić po okolicy. A jeśli oglądanie zawodów obudzi w tobie zawodnika: format EDR w wersji amatorskiej jeździ się w Polsce regularnie – jak zacząć, opisuję w tekście o zawodach enduro, a gdzie trenować między startami, znajdziesz w przeglądzie polskich miejscówek enduro.


